poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Kermiś :)

Lubię animalistyczną biżuterię. W swojej kolekcji mam gady, ssaki, płazy, ptaszki i owady wszelkiej maści ale sama jeszcze nie próbowałam swoich sił w tym temacie. Kreatywny Kufer dał mi ku temu pretekst ogłaszając wyzwanie Motyw żaba.
I tak oto narodził się On...Kermiś-broszka ;)
Kermiś to dobrze zbudowany z dwóch szklanych kaboszonów żabek :) Poza nimi użyłam Toho hybrid turquoise picasso, lustered mint green, june bug, magatma iris green brown i FP matte flax na oczka.
Największym wyzwaniem było wycięcie Kermisia tak aby nie został inwalidą i wykończenie murkiem ale dałam radę :)



22 komentarze:

  1. Kermiś jest prześliczny! Taki słodki,że aż ma się go ochotę pocałować;)Z taką żabką nie rozstałabym się ani na moment. Pomysł i wykonanie są genialne. Trzymam mocno kciuki, Karolinko za wygraną!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kermiś i ja dziękujemy za ciepłe słowa. Nie całuję go bo nie wiadomo jaki królewicz mógłby się z niego wykluć ;)

      Usuń
    2. No tak, z tymi dzisiejszymi królewiczami lepiej uważać ;))

      Usuń
  2. Boski, po prostu wspaniały! Trzymam kciuki za Kermisia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za kciuki. Nawet jeśli Kermiś nie zostanie doceniony toja jestem z niego dumna bo to porządny żabek jest :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Bardzo nam obojgu milo ;) Dzięki za odwiedziny :)

      Usuń
  4. Fantastyczny! Też miałam ochotę wysutaszować żabkę już jakiś czas temu, więc może się zmobilizuję :) Pozdrawiam ciepło :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. Trzymam kciuki za mobilizację, Kermisiowi przydałaby się jakaś sutaszowa narzeczona :D

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Chwilę po sesji hop w krzakulce i już go nie było ;)

      Usuń
  6. Świetna ta żabka:) Fajny pomysł, życzę powodzenia:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ale cudowną żabkę zrobiłaś :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Karolina, gratuluję Ci serdecznie wyróżnienia. Zasłużyłaś na nie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Kermiś mnie rozłożył na części.... nie mam słów

    OdpowiedzUsuń