poniedziałek, 7 października 2013

Cream Pearl

Wreszcie się za siebie wzięłam i po dłuuuugim rozbiegu dzięki tutorialowi Asi (dziękuję :*) wykonałam częściowy oplot kuli.
Muszę przyznać, że mimo iż akurat wyplatanki idą mi opornie i z bólem (wolę podziwiać je u Was moje blogowe koleżanki :)) to kuleczkę machnęłam szybciutko i bez podwórkowej łaciny tudzież powarkiwania na nieszczęsnych domowników różnorakiego gatunku w tle.
W Royal Stone specjalnie w tym celu zakupiłam na oko 20 mm. ceramiczną kulę w pięknym kolorze złamanej bieli z perłową powłoką. Oplotu wykonałam przy użyciu: FP6 Apollo gold,
FP4 coral pink, 4 mm kremowych, szklanych pereł, Toho starlight w trzech rozm., lt beige  i frosted rosaline.
Wisior niedługo wyruszy w podróż do Poznania wraz z ciotunią do której należy :)

Spodobała mi się ta sztuka więc następny już w planach, ale tym razem z ukochanymi dyndadełkami ;)








12 komentarzy:

  1. Już sama ta perłowa kula wygląda obłędnie, ale Ty obszyłaś ją tak że WOW! Powstał przecudnej urody wisiorek. Nic tylko pozazdrościć Twojej cioci ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Kula jest faktycznie nieziemska. Kupiłam tylko jedną na próbę ale chyba wkrótce wrócę po jeszcze kilka :D

      Usuń
  2. Śliczna wyszła Ci ta kula - i bardzo, ale to bardzo elegancka. Na wielkie wyjścia cioci - idealna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi dużymi wyjściami to ciocia może mieć problem ale mam nadzieję że i na te mniejsze nią nie wzgardzi ;)

      Usuń
  3. Klasycznie elegancka! Zazdroszczę!

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękna kula !!! Rewelacyjnie wymyśliłaś tę ceramiczną kulę , sprawdziła się na sto procent , a za dobranie koralików i ich kolorów należy Ci się - medal !!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za komplement i odwiedziny :)

      Usuń
  5. Ale Ty fajne rzeczy tworzysz! Za każdym razem jak wchodzę na Twojego bloga - zaskakujesz mnie czymś nietuzinkowym.
    Piękny wisior. Ciocia pewnie będzie oczarowana prezentem!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej ale mi miło, aż się zaczerwieniłam od tych komplementów :) Dziękuję i Ciebie też pozdrawiam !

      Usuń