poniedziałek, 14 października 2013

My blueberry nights

Mówiłam, że będzie kolejna kula więc jest mimo swej niedoskonałości. Fioletową ceramiczna kulę zamówiłam przez internet i to na nią w tej koralikowej dostawie czekałam najbardziej.
Po rozpakowaniu paczki przyszło rozczarowanie bowiem kula owszem była w kopercie ale niestety ze skazą w wybarwieniu. Do Royal Stone'a ostatnio nie mam czasu podjechać a po ostatniej kuli byłam na głodzie więc mimo wszystko zdecydowałam się ją opleść. Tym bardziej że zamarzyła mi się z dyndadełkami odkąd zobaczyłam podobną u Bluefairy. Najwyżej potraktuję ją jako ćwiczenie i za jakiś czas rozbroję ;)

Użyłam Toho metallic: june bug, iris brown, grape, FP trans.amethyst, emerald, dark bronze, daggerów magic green/violet i szklanych kropelek. Wisior wykonczyłam miedzianą krawatką, nośnikiem jest kulkowy łańcuszek w kolorze miedzi.






Odhaczyłam tez ostatnio kolejną pozycję na liście "do nauczenia się" i pojęłam wreszcie istotę ściegu Cubic RAW (right angle wave). Widziałam w internecie kilka kursów jednak żaden jakoś do mnie nie przemawiał i zamiast łańcuszka o kwadratowym przekroju wychodziły mi jakieś niekształtne balaski aż w końcu metodą prób i błędów udało mi się samodzielnie rozgryźć tę plątaninę :)
Prezentuję zatem na razie skromne dokonanie obrączki z Cubic Raw. (Bardzo fajnie się nosi :))

Użyłam Toho bronze oraz inside color rosaline/purple.




12 komentarzy:

  1. Kula jest piekna, wspaniałe kolory. A pierścioneczek po prostu cudo, taki delikatny :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję. Już dawno wymarzyło mi się kupienie srebrbego pierścionka z rządkiem kolorowych cyrkonii, niestety znalezienie upatrzonego pierścionka przy moim rozmiarze palca graniczy z cudem. Ta wyplatanka troszkę mi to rekompensuje :)

      Usuń
  2. Podpisuję się pod Rudą - kula piękna, a pierścionek cudowny :) I zazdroszczę Ci, że się nauczyłaś RAW - ja na razie ciągle z tym mam problem i po dwóch podejściach, zawiesiłam broń :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w ten sposób dojrzewam praktycznie do wszystkich nowych koralikowych umiejętności i jak przychodzi TEN czas to trach i jest ;)

      Usuń
  3. I ja się podpiszę pod dziewczynami. Żadnych, ale to absolutnie żadnych niedoskonałości nie widzę. Kula jest śliczna i wygląda naprawdę rewelacyjnie. A pierścionek cudo. Bardzo lubię takie właśnie delikatne, dziewczęce pierścionki. Pozdrowionka :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana jesteś z tym wybiórczym wzrokiem :D Bardzo dziękuję :)

      Usuń
  4. Kula wygląda bardzo elegancko:) a pierścionek jest świetny! Ja nie zazdroszczę nauczenia się RAW, ale że nauczyłaś się koralikować:P Ile to trzeba cierpliwości...nic, tylko pogratulować zapału i życzyć kolejnych cudownych prac:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję :) Kiedyś w ogóle mi się nie śniło że cokolwiek wyplotę ale zawzięłam się i teraz idzie mi z coraz mniejszym trudem. Ale samodzielnego projektowania wyplatanek chyba nie ogarnę nigdy :D

      Usuń
  5. Fantastyczna kula! Najbardziej podobała mi się ta, którą wyplatałaś dla Cioci, ale ta jest następna po niej w kolejności, jeśli chodzi o mój osobisty ranking kul z Twojego bloga :)
    A obrączka jest GENIALNA! Już zajmuje pierwsze miejsce w rankingu! Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) ja też wolę tę perłową kulę więc mamy wspólny ranking ;)

      Usuń
  6. Wisior jak i obrączka prześwietne:)

    OdpowiedzUsuń