wtorek, 27 stycznia 2015

Motyl II

Jako się rzekło, jest i kolejny motylek-broszka.
Tym razem w eleganckiej kolorystyce ecru-złoto, z użyciem Toho, FP i szklanych perełek.
Odwłok jak u poprzednika z masy perłowej.

I ten motylek pofrunie spróbować swych sił w wyzwaniu. Tym razem do Szuflady.



http://szuflada-szuflada.blogspot.com/2015/01/wyzwanie-nr-1-niech-zyje-bal.html

                                          Z braciszkiem ;)







poniedziałek, 26 stycznia 2015

Koralikowa Entomologia

Nie lubię robali! No nie lubię i nic nie poradzę na to, że robalami są dla mnie nie tylko larwy, pędraki, pająki i karaluchy. Do tego rozległego dla mnie gatunku zaliczam niestety również motylki, biedronki i inne nieszkodliwe a urocze dla ogółu społeczeństwa małe żyjątka. Owszem bardzo milo na nie popatrzeć ale jeśli coś zamiast sierści lub piórek posiada na grzbiecie chitynkę lub/i charakteryzuje się większą niż cztery liczbą odnóży to lepiej będzie dla nas obojga aby mnie nie dotykało ;)
Ale już biżuteria w kształcie takiego chitynowego delikwenta to inna para kaloszy.
W zbiorach biżuterii "kupnej" posiadam motyle, ważki i żuczki. Skoro jednak czasem zdarzy mi się popełnić jakąś ozdóbkę własnoręcznie to czemu nie pobawić się w te moje przerażające robale? :)
W ten sposób powstała broszka Motyl I w kolorystyce narzuconej przez wyzwanie foto w KK. Szyło mi się go na tyle przyjemnie, że powstanie cała kolekcja.







                                          Zdjęcie będące inspiracją autorstwa MrÓ






niedziela, 28 grudnia 2014

Pandora

Kolejny raz wracam po dłuższej przerwie.
Tym razem z maleństwem ponieważ  z braku czasu na dzierganie zmuszona byłam przerzucić się na małe formy. Broszkę, którą zaraz zobaczycie zgłaszam niemalże w ostatniej chwili na wyzwanie KK.
Inspiracją miał być tym razem mit o Pandorze, dlatego też jako główny element broszki wybrałam muszlę paua, która przybiera nieoczywistą kolorystykę. Przy pierwszym spojrzeniu wydaje się być szarobura i nieciekawa ale wystarczy nią poruszyć aby światło wydobyło z niej piękne opalizujące, różnobarwne refleksy. Odkąd po raz pierwszy jako dziecko przeczytałam ten mit wydał mi się właśnie taki nieoczywisty. Niby historia smutna i mroczna ale nie zamknięta ponieważ światełko nadziei uwolnione razem z nieszczęściami nie pozwala światu całkowicie się w nich pogrążyć.

P.S. Trochę prywaty: Dziękuję tym, którzy mimo ciszy na blogu zaglądali tu do mnie oraz tym, którzy nie znając mnie osobiście po drugiej stronie internetu zatroskali się o mnie i dali tego wyraz w mailach. Dziękuję Wam :*






środa, 4 czerwca 2014

Na Mazowszu zebry kują :)

Początkowo piękna fasetowana kropla onyksu znajdowała się w tym naszyjniku, jednak już w momencie gdy usuwałam ją na życzenie klientki, doskonale wiedziałam co z nią zrobić. Miało być prosto, klasycznie i elegancko a do tego w nawiązaniu do kalendarzowej inspiracji Royal Stone czyli zebry. Jest więc perła seashell i wędrowna kropla onyksu w towarzystwie szklanej perełki i FP.
Moją zebrę, żeby jej na Mazowszu kopytka nie zmarzły podkułam Toho nickel :).
Finalnie z wielu powodów pracy tej na konkurs nie zgłosiłam a jedynie pokazuję ją tutaj.

"Nadejszła wiekopomna chwila" aby jeszcze raz podziękować koleżankom rękodzielniczkom za genialne tutoriale. Bluefairy za oplataną kulę oraz Catarinie za krawatkę :*
Jeśli ktoś jeszcze nie umie to właśnie u dziewczyn może się "raz, dwa, trzy" nauczyć :)






wtorek, 27 maja 2014

Irys na wietrze ;)

Powiedzieć o mnie, że jestem słaba w matematyce  to tak jakby powiedzieć, że Wład Palownik był niesympatyczny ;)
Kiedy  więc zabrałam się za przeliczanie wzoru Eridhan Creations ze sznura szydełkowo-koralikowego (na 25 k w rzędzie) na etui na komórkę (66 k w rzędzie) 
wiedziałam, że problemów napotkam na swojej drodze bez liku (nomen omen).
Tym bardziej, że kwiat miał być jeden, usytuowany w centrum etui.
Męczyłam się z tym we łzach od grudnia (a nowy telefon leżał nieużywany :) ).
Wreszcie zawzięłam się i jest. Nieidealne (oj bardzo nieidealne) ale tylko moje uznajmy więc litościwie, że z lewej strony powiał halny aż iryska przygięło ku ziemi :P




wtorek, 20 maja 2014

White Lace

Dziś nie ma co się rozpisywać bo " koń jaki jest każdy widzi" ;)
Wzór peyote Extrano z Toho 15 (chyba jestem wciąż zbyt skąpa na TT :D ) a na drugim planie dwaj panowie Swarovscy :)




wtorek, 13 maja 2014

Black Dragonfly

Po raz  kolejny miałam okazję zrealizować nieco większy projekt czyli to co "tygryski lubią najbardziej" ;).
Poproszono mnie o wykonanie naszyjnika w kolorystyce czerń-ciemna zieleń-stare złoto. 
Początkowo trochę obawiałam się takiego zestawienia ale koniec końców jestem zadowolona z efektu.  
Nowa właścicielka również nie narzekała i naszyjnik wędruje właśnie do pięknej Małopolski.
Jedyne zastrzeżenie dotyczyło czarnej kropli onyksu ale moje umiłowanie do dyndałek nie pozwoliło mi na wrzucenie tu zdjęć po jej amputacji :D

W naszyjniku oprócz tradycyjnych czeskich i japońskich szkiełek użyłam także pastylek onyksu.

Dzięki kolorystyce naszyjnik nabrał nieco tajemniczo-mrocznego charakteru więc zgłaszam go do jednego z ostatnich wyzwań KK.
















http://kreatywnykufer.blogspot.com/2014/05/wyzwanie-tematyczne-film-mroczne-cienie.html